Czy zabawki chińskie są złe?

Często spotykam się z opinią, że zabawki chińskie są złe. Szukamy więc zabawek nie chińskich.

Mało kto wie, albo może nie chce wiedzieć lub po prostu może jednak nie wie, że gro firm z tzw zachodu produkuje zabawki właśnie w Chinach i sygnują je swoją nazwą ale w informacji o produkcie napisano: Made in China.

Zatem można powiedzieć, że większość zabawek to produkty chińskie: część sygnowana marką zachodniej firmy a część nie. Wynika to z faktu nie przestrzegania przez Chińczyków umów z firmami i wypuszczania tych samych zabawek, w tych samych opakowaniach ale bez nazwy marki zachodniej.

Dlatego pytam jeszcze raz czy kupując zabawkę zachodnią powinniśmy mieć lepsze samopoczucie ponieważ napisane jest Firma XYZ z Niemiec, Belgii, Holandii lub innego kraju niz wiedzać i kupując zabawkę chińska?

Należy także pamiętać o jednym: zabawki chińskie są tanie, a więc dostępne większości Rodzicom. Dlaczego tanie? Bo siła robocza jest tam tania, a zabawki zachodnie sa drogie.

Przyglądam się rynkowi zabawek chińskich drewnianych już od 5 lat i muszę stwierdzić, że zabawki te są wykonywane coraz lepiej, mamy coraz ładniejsze kolory, dbałość o szczegóły.

Zauważmy, że Chińczycy wzorem dawnej Japonii, stosując benchmarking czyli porównywanie procesów i praktyk stosowanych przez własne przedsiębiorstwo, ze stosowanymi w przedsiębiorstwach uważanych za najlepsze w analizowanej dziedzinie, kupili już markę Volvo ucząc się od najlepszych. Jeszcze chwila a Chiny staną się potęgą w dziedzinie najnowszych technologii.

Czy zatem mamy się bać wyrobów chińskich? Do Was należy odpowiedź.

Komentarze (1)

Co decyduje o tym, że jesteśmy dobrymi stomatologami, chirurgami, inżynierami, mechanikami?

Zapytajcie swoich Rodziców jak wyglądały Wasze zabawy w wieku 3-6 lat. Czy Mama bardzo się denerwowała jak narobiliście bałagan w pokoju, bo właśnie budowaliście zamek z kartonu lub styropianu?

Otóż to!

Takie zabawy pobudzają nasze umysły, rozwijają umiejętności manualne obu rąk. Pracują tu obie półkule: prawa - odpowiedzialna za nasz artystyczny zmysł, a lewa- za analityczne myślenie.

Kiedy wprawimy w ruch obie półkule - możemy wtedy wyczarować wszystko. Dlatego bardzo Was proszę: nie zabraniajcie dzieciom bałaganienia w pokoju podczas takich zabaw, niech robią co chcą podrzucajcie im karton (można dostać w supermarketach opakowania po serkach, soczkach itp), nożyczki, klej, taśmę i różne rzeczy zwykle traktowane jako śmieci typu opakowanie po danonku, zakrętki, butelki po wodzie mineralnej, druciki zielone do kwiatków itp.

Oczywiście po zabawie następuje gruntowne sprzątanie ale wtedy na pomoc przychodzi druga lekcja dla dziecka: nauka porządkowania. Wtedy najlepiej zaopatrzyć dziecko w różne pojemniki. Niech nauczy się segregować, tym samym robiąc porządki: autka do jednego pudła, klocki do drugiego, inne bibeloty do trzeciego.

Życzę sukcesów w kreatywnym wychowywaniu naszych pociech!